Najłagodniejszą trasą na Trzy Korony jest żółty szlak ze Sromowców Niżnych przez Wąwóz Szopczański. Liczy około 3,5 kilometra, a jego przejście zajmuje przeciętnie 1 godzinę i 50 minut, co czyni go najkrótszym i najmniej wymagającym technicznie wariantem w całych Pieninach. W dalszej części artykułu znajdziesz dokładny opis tego podejścia, praktyczne porady oraz informacje o opłatach i innych dostępnych szlakach.
Dlaczego szlak ze Sromowców Niżnych jest najłatwiejszy?
Wybór odpowiedniej drogi na szczyt często decyduje o komforcie całej wycieczki. Trasa startująca w Sromowcach Niżnych ma tę przewagę, że od początku prowadzi przez wyjątkowo atrakcyjny teren – malowniczy przełom potoku wśród pionowych skał. Brak na niej odcinków ze śliską, nagą skałą, które spotyka się na innych pienińskich podejściach, na przykład przy Sokolicy. Dzięki temu nawet osoby bez dużego górskiego doświadczenia mogą czuć się tu stabilnie.
Szlak charakteryzuje się stosunkowo łagodnym profilem, a sumaryczne przewyższenie wynosi około 590 metrów. O ile ostatni odcinek przed Przełęczą Szopka i dalej na szczyt wymaga nieco wysiłku, o tyle całość jest znacznie mniej forsowna niż dłuższe warianty z Krościenka nad Dunajcem czy Szczawnicy. Właśnie dlatego powszechnie uznaje się go za optymalny dla rodzin z dziećmi oraz osób, które chcą zdobyć Trzy Korony w krótszym czasie.
Granice Pienińskiego Parku Narodowego przekracza się niemal natychmiast po minięciu schroniska, a wędrowanie w otulinie najstarszego parku narodowego w Polsce dodaje trasie dodatkowego waloru. Po drodze mija się również Pawilon PPN z bezpłatną ekspozycją przyrodniczą, co może być ciekawym urozmaiceniem przed właściwym marszem. Cała wycieczka w dwie strony zamyka się zwykle w trzech godzinach.
Jak przebiega trasa krok po kroku?
Poniżej znajdziesz szczegółowy opis pokonania szlaku, od pozostawienia auta na parkingu aż do metalowej platformy na wierzchołku Okrąglicy.
Start i parking
Samochód najlepiej zostawić na płatnym parkingu w Sromowcach Niżnych, zlokalizowanym przy ulicy Trzech Koron, niedaleko przystani flisackiej. Opłata za całodniowy postój w sezonie 2023 wynosiła 20 złotych – warto mieć przy sobie gotówkę. Współrzędne tego miejsca to 49.40250, 20.41104. Stamtąd do rozpoczęcia właściwego szlaku dzieli nas krótki spacer asfaltową drogą.
Od schroniska do Wąwozu Szopczańskiego
Po kilkunastu minutach spokojnego marszu dociera się do Schroniska PTTK Trzy Korony. To dobra okazja, aby przed podejściem wypić kawę lub zjeść śniadanie. Obiekt dysponuje 50 miejscami noclegowymi i restauracją, a dla tych, którzy planują dłuższy pobyt w Pieninach, stanowi świetną bazę wypadową. Tuż obok można też obejrzeć wspomniany pawilon edukacyjny z bezpłatną wystawą.
Niedługo za schroniskiem szlak zmienia charakter – asfalt ustępuje miejsca kamienistej ścieżce, a skalne ściany zaczynają zwężać się w Wąwóz Szopczański. Kilkadziesiąt metrów pionowych wapiennych formacji po obu stronach robi ogromne wrażenie. Według lokalnych przekazów to właśnie w tej scenerii kręcono ujęcia do „Potopu” Jerzego Hoffmana, a dawniej wiódł tędy lokalny szlak handlowy łączący Krościenko ze Sromowcami.
Podejście na Przełęcz Szopka
Po minięciu wąwozu ścieżka zanurza się w lesie i dość konsekwentnie wspina się serpentynami. Na stromszych fragmentach pomagają drewniane schody i poręcze, co znacząco ułatwia marsz. Właśnie tutaj turyści doceniają, że na trasie nie ma eksponowanych ani osuwających się partii skalnych.
Po około godzinie od startu dochodzi się do Przełęczy Szopka, zwanej też „Chwała Bogu” – od okrzyku ulgi, jaki wydawali zmęczeni podejściem wędrowcy jeszcze w XIX wieku. Na wysokości 780 m n.p.m. ustawiono drewniane ławki, z których przy dobrej pogodzie widać panoramę Tatr i Spiszu. To idealny moment na odpoczynek przed ostatnim, najbardziej intensywnym fragmentem wędrówki.
Finałowe wejście na Okrąglicę
Od Przełęczy Szopka szlak zmienia kolor na niebieski i prowadzi dalej przez las. Teren nadal pnie się w górę, ale po kilkunastu minutach dociera się do wiaty turystycznej z ławkami. Stąd do szczytu pozostaje już naprawdę niewiele. Wkrótce pojawia się budka, w której należy uiścić opłatę za wejście na Trzy Korony.
Opłata obowiązuje tylko w sezonie od 20 kwietnia do 31 października. Ceny są zróżnicowane: wczesną wiosną i jesienią bilet normalny kosztuje 6 zł, a ulgowy 3 zł. Z kolei w szczycie letnim, od 1 czerwca do 30 września, trzeba zapłacić odpowiednio 8 zł i 4 zł. Należność można uregulować wyłącznie gotówką – dobrze mieć odliczoną kwotę, bo przy kasie rzadko jest możliwość wydania reszty.
Za punktem poboru opłat rozpoczyna się wejście na metalowe pomosty i schody o długości około 120 metrów, które prowadzą bezpośrednio na wierzchołek Okrąglicy (982 m n.p.m.). Ruch odbywa się tu jednokierunkowo: lewa strona służy wchodzącym, prawa schodzącym. Pod stopami rozciąga się ponad 500-metrowa przepaść, więc osoby z lękiem wysokości mogą odczuwać dyskomfort. Dzieci należy bezwzględnie trzymać za rękę – wchodzenie z maluchem na barana jest bardzo ryzykowne.
Z platformy rozpościera się jedna z najpiękniejszych górskich panoram w Polsce. Widać stąd całe Tatry, Gorce z Lubaniem (1225 m n.p.m.), Beskid Sądecki z Radziejową, Babią Górę, Magurę Spiską, Jezioro Czorsztyńskie oraz wijący się w dole Dunajec z charakterystycznym, ośmiokilometrowym przełomem. W oddali, po słowackiej stronie, dostrzec można czerwone dachy Czerwonego Klasztoru.
Ile kosztuje wstęp i co warto wiedzieć przed wyjściem?
Jak już wspomniano, bilety na platformę widokową na Okrąglicy obowiązują od 20 kwietnia do 31 października. Konkretne stawki to 6 zł normalny i 3 zł ulgowy między 20 kwietnia a 31 maja oraz od 1 października do 15 listopada. Latem, czyli od 1 czerwca do 30 września, cena wzrasta do 8 zł za bilet normalny i 4 zł za ulgowy. Co ważne, ten sam bilet upoważnia tego dnia do wejścia na Sokolice, i odwrotnie. Przysługuje on uczniom, studentom, emerytom, rencistom, osobom z niepełnosprawnościami oraz posiadaczom Karty Dużej Rodziny.
Na terenie całego Pienińskiego Parku Narodowego, a zatem także na omawianej trasie, panuje bezwzględny zakaz wprowadzania psów. Nie ma tu wyjątków, dlatego planując wyprawę, trzeba zostawić pupila w domu. Zakaz ten dotyczy całego obszaru parku i jest konsekwentnie egzekwowany przez służby.
Mimo stosunkowo niskiego stopnia trudności trasy, jest to szlak o charakterze górskim. Najlepiej sprawdzą się na nim buty z grubą, bieżnikowaną podeszwą. Liczne kamienie i drewniane stopnie mogą być śliskie po deszczu, dlatego trampki i sandały nie zapewnią odpowiedniej przyczepności oraz stabilności kostki. Oprócz tego zawsze warto mieć ze sobą prowiant, wodę i nieprzemakalną kurtkę – pogoda w górach bywa zmienna nawet latem.
Wybierając się na szlak zimą, koniecznie trzeba zabrać raczki i latarkę czołówkę. Dni są wówczas krótkie, a szybko zapadający zmrok może zaskoczyć podczas zejścia. W warunkach oblodzenia część metalowych elementów na pomoście staje się bardzo zdradliwa. W takim okresie najlepiej sprawdza się podejście żółtym szlakiem z Krościenka, który ze względu na swoją popularność jest zwykle przetarty jako pierwszy.
Jak wrócić i urozmaicić wycieczkę?
Po nasyceniu oczu widokami można wrócić do Sromowców Niżnych tą samą drogą, lecz znacznie ciekawszą opcją jest zorganizowanie wycieczki w formie pętli. Ze szczytu kierujemy się dalej niebieskim szlakiem na Polanę Kosarzyska, a następnie zielonym w dół do schroniska. Po drodze można też odbić ku Górze Zamkowej (799 m n.p.m.), gdzie zachowały się ruiny Zamku Pienińskiego – najstarszej warowni w Pieninach. Według legendy to właśnie tam schroniła się święta Kinga z zakonnicami podczas najazdu Tatarów, a na jednym z wierzchołków stoi jej figura.
Kto ma więcej sił, może z Sromowców Niżnych wrócić rowerem słynną Drogą Pienińską wzdłuż Dunajca aż do Szczawnicy. Trasę da się też wydłużyć o przejście Sokolej Perci na Sokolicę i do uzdrowiska, choć to już ambitna całodzienna pętla licząca blisko 22 kilometry. Po zejściu warto wstąpić do Bacówki Trzy Korony, gdzie można spróbować tradycyjnych oscypków i żętycy, regenerując siły z widokiem na właśnie zdobytą górę.
Trzy Korony – skąd nazwa i co mówią legendy?
Wbrew nazwie, partia szczytowa składa się z pięciu wapiennych turni. Najwyższa to Okrąglica (982 m n.p.m.), a kolejne to Płaska Skała (950), Nad Ogródki (940), Pańska Skała (920) i Niżnia Okrąglica (902). Dawniej górę nazywano po prostu Pieninami. Dopiero w XIX wieku w austriackich dokumentach pojawił się zapis „Kronenberg”, co w tłumaczeniu na polski daje „Koronę”. Współczesna nazwa upowszechniła się około 1860 roku i prawdopodobnie pochodzi od charakterystycznej sylwetki trzech turni, które oglądane z perspektywy Sromowców Niżnych układają się w kształt monarszego diademu.
Z miejscem tym wiążą się dwie barwne opowieści. Pierwsza głosi, że uciekająca przed Tatarami św. Kinga rzuciła za siebie książęcą koronę, z której natychmiast wyrosły skalne szczyty – one zaś zatrzymały pogoń. Druga historia dotyczy brata Cypriana z Czerwonego Klasztoru, który skonstruował skrzydła i według jednej wersji poszybował z wierzchołka wprost na dziedziniec swojego klasztoru. Inna, bardziej dramatyczna wersja podaje, że dotarł aż nad Morskie Oko, gdzie porażony piorunem spadł na turnię, zwaną dziś Mnichem. Niezależnie od prawdziwości tych podań, dodają one wędrówce specyficznego, pienińskiego kolorytu.
FAQ – najczęściej zadawane pytania
Jaka jest najłagodniejsza trasa na Trzy Korony i ile czasu zajmuje?
Najłatwiejsze podejście to żółty szlak ze Sromowców Niżnych przez Wąwóz Szopczański, liczący około 3,5 km. Przejście w obie strony zwykle zajmuje około trzech godzin, a sam wierzchołek osiąga się po około 1 godz. 50 min.
Dlaczego ten szlak jest polecany dla rodzin i początkujących?
Trasa ma łagodniejszy profil i unika śliskich, nagich skał, które występują na innych podejściach. Dzięki temu jest mniej technicznie wymagająca i stabilna dla osób bez dużego doświadczenia.
Gdzie zostawić samochód i ile kosztuje postój?
Najlepiej zaparkować na płatnym parkingu przy ul. Trzech Koron w Sromowcach Niżnych. W sezonie 2023 całodniowy postój kosztował 20 zł i warto mieć przy sobie gotówkę.
Czy na trasie trzeba kupić bilet i ile kosztuje wstęp na platformę Okrąglicy?
Opłata za wejście na platformę obowiązuje w sezonie od 20 kwietnia do 31 października; latem bilety normalne kosztują 8 zł, ulgowe 4 zł. Poza szczytem ceny spadają do 6 zł i 3 zł, a bilet uprawnia też tego dnia do wejścia na Sokolice.
Czy mogę iść z psem po Pienińskim Parku Narodowym?
Nie, na terenie Pienińskiego Parku Narodowego obowiązuje kategoryczny zakaz wprowadzania psów. Zakazu nie znosi żaden wyjątek, więc zwierzę trzeba zostawić poza parkiem.
Jak wygląda końcowy odcinek na Okrąglicę i czy jest bezpieczny dla dzieci?
Po uiszczeniu opłaty prowadzą metalowe pomosty i schody o długości około 120 m z jednokierunkowym ruchem; pod nimi znajduje się ponad 500-metrowa przepaść. Dzieci trzeba bezwzględnie trzymać za rękę, bo miejsca te mogą być niebezpieczne dla najmłodszych.
Jakie wyposażenie jest zalecane na szlak i co przyda się zimą?
Na trasie najlepiej sprawdzą się buty z grubą, bieżnikowaną podeszwą oraz prowiant, woda i nieprzemakalna kurtka. Zimą konieczne są raczki i czołówka, bo warunki mogą być oblodzone, a dni krótsze.
Jak można urozmaicić powrót z Trzech Koron?
Zamiast wracać tą samą drogą można zrobić pętlę przez Polanę Kosarzyska i zejść zielonym szlakiem albo odbić na Górę Zamkową z ruinami Zamku Pienińskiego. Dla chętnych są też dłuższe opcje rowerem Drogą Pienińską bądź całodniowa pętla przez Sokolicę.